Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
 

 

Mamy w rodzinie tendencję do oglądania filmów po wiele razy i uczenia się na pamięć dialogów. Potem przerzucamy się cytatami w codziennych rozmowach. To był czas, kiedy na tapecie był "Kiler" z Cezarym Pazurą. Mój brat miał wtedy może z dziesięć lat i też znał teksty na pamięć.
Pewnego dnia mama wzięła go ze sobą na zakupy. Podeszli do kiosku, w którym była kolejka. Mama poprosiła więc, by brat zajął kolejkę i poszła do innego sklepu, który był w pobliżu. Kiedy wróciła kolejka nieco się zmniejszyła, ale wciąż przy kiosku stało wiele osób. Podeszła do mojego brata, a on przywitał ją słowami z filmu:
- Gdzieś była, lafiryndo?

kiler chłopiec dziecko film tekst kiosk

23 stycznia 2015, 18:24 przez ~Maurycy

Skomentuj (2) | Do ulubionych Pobierz obrazek
Głosów
6
(w tym negatywnych:
0
)
plus dobre
6
Byłam ostatnio razem z mamą i młodszą kuzynką Julą ( 3.5 lat ) w mieście na zakupach. Mama kupiła Julce lizaka i miałam z nią zostać chwilkę obok auta, bo miała jeszcze szybko skoczyć do innego sklepu bo coś zapomniała kupić. Trzymałam Julkę za rękę i nagle wypadł jej lizak z rączki na chodnik. Ja sparaliżowana, że zacznie się drzeć w środku miasta, a ja bez mamy....
Julka popatrzyła na lizaka, na mnie, wyrwała mi się z ręki i biegnie do sklepu gdzie była mama. Ja się pytam...:
- Gdzie idziesz?
A ona: Liziaka kupić.

20 stycznia 2015, 14:39 przez ~Martyna

Skomentuj (1) | Do ulubionych Pobierz obrazek
Głosów
1
(w tym negatywnych:
0
)
plus dobre
1
Trzyletni syn podchodzi do mnie (ja zaczytana w jakiejś gazecie) i mówi:
- Mamo, powąchaj moją rękę.
Ja odruchowo wącham
i czuję specyficzny zapach. Pytam go:
- w co się drapałeś? - jednocześnie prosząc w duchu, żeby moje obawy się nie spełniły
- W pupę.....

16 stycznia 2015, 22:29 przez ~kamskow

Skomentuj | Do ulubionych Pobierz obrazek
Głosów
2
(w tym negatywnych:
0
)
plus dobre
2
Kiedy byłam małą dziewczynką miałam może 3-4 latka, moim ulubionym wierszykiem był "Murzynek Bambo". Zawsze widząc czarnoskórą osobę (a szczególnie mężczyznę) wpadałam w zachwyt. Pewnego dnia wracałam z mamą autobusem z przedszkola i natrafiłam na obiekt moich westchnień, uciekłam mamie, podleciałam do mężczyzny, przytuliłam się do niego i na cały autobus ryknęłam z przejęciem:
- "NIE MARTW SIĘ BAMBO, MAMUSIA CIĘ KOCHA!"
Cały autobus się ze mnie śmiał...

#autobus #bambo

Głosów
6
(w tym negatywnych:
0
)
plus dobre
6
Mam na imię Ania. W tym roku kończę 20 lat i ostatnio mamie zachciało się trochę powspominać. Sprawa działa się kiedy miałam 3 lata, ponoć byłam bardzo spokojną, chodź gadatliwą dziewczynką. Pewnego dnia odwiedziła nas ciocia, rozmawiała z rodzicami, a ja bawiłam się jakimiś klockami. Moja ciocia dosyć często przeklinała. Tego dnia pogoda nie sprzyjała, padał deszcz i mocno wiało.
(C)iocia patrząc przez okno powiedziała:
-jaka ciu**ta pogoda!
Nikt się tym specjalnie nie przejął. Ale ja czuwałam. Kilka dni później stojąc na ławie w kuchni przy oknie i widząc, że jest brzydka pogoda, odwróciłam się zamyślona do mamy i poważnie powiedziałam:
- jaka ciu**ta pogoda!
Po czym odwróciłam się i dalej wyglądałam przez okno. Mama powiedziała mi to ostatnio w taki sposób, że ze śmiechu się popłakałam prawie.

4 stycznia 2015, 23:07 przez ~Aniaa

Skomentuj (3) | Do ulubionych Pobierz obrazek
Głosów
5
(w tym negatywnych:
0
)
plus dobre
5
Z opowiadań:
Bawię się i jem ryż jednocześnie. Tato siedzi na fotelu obok mnie i ogląda telewizję ( jest mocno
wpatrzony). Co chwilę wydłubuję z miski po jednym ziarnku ryżu i podaję tacie do buzi z komendą:
- zjedz!
Tato zjada cały czas wpatrując się w ekran.
W pewnej chwili zaczynam dłubać w nosku bo coś "mi siedzi", wyjmuję zawartość i podaję tacie do ust..
Zjadł, bo myślał że ryż.

Głosów
9
(w tym negatywnych:
0
)
plus dobre
9
W ostatnie wakacje jak co roku pojechałam do mojej cioci na tydzień. Ma trzy córeczki, które mają 1, 3 i 7 lat. Pod pretekstem kupienia produktów na kolację wujek poszedł z Anią 3- latką do sklepu. Akurat w dzień moich imienin 11 sierpnia.
Kiedy wrócili ja akurat siedziałam z [Z]osią i oglądałam telewizję. Nagle do salonu wbiega [A]nia z bombonierką i tutaj wywiązał się taki oto dialog:
[A] - Wsystkiego najlepsego!
[Z] - Oj, Aniu, dziękuję! Bardzo dziękuję!
[A] - Ale Zosia to nie dla ciebie!
Po czym Anna się rozpłakała, dała mi prezencik i pobiegła do swojej mamy.

17 grudnia 2014, 21:52 przez ~Bulka

Skomentuj | Do ulubionych Pobierz obrazek
Głosów
4
(w tym negatywnych:
0
)
plus dobre
4
Historia miała miejsce u dziadków (moich rodziców). Mój synek Nikoś miał wtedy blisko 2 latka. Siedzieliśmy z moją mamą, a babcią Nikosia przed TV. Babcia koniecznie chciała uczyć małego mówić, a że bestia uparta z natury, nie poszło po jej myśli.
Babcia i Nikoś siedzieli na fotelach obok siebie, a ja na kanapie. Wtem [B]abcia mówi do [N]ikosia:
[B]:- Nikoś powiedz Ala, no powiedz ALAAAA, no AAAALLAAAAAA...
Nikoś nic nie mówi, spogląda na babcię z dziwnym wyrazem twarzy, więc Babcia podejmuje próbę jeszcze raz:
[B]:- Nikoś AAALLLLAAAAA, no powiedz proste AlllAaaa...
Na to z uśmiechem na twarzy moje dziecko obraca się do babci i mówi:
[N]:- JAJOOO!
Myślałam, że pęknę ze śmiechu, mama zresztą też, a Nikoś obrócił się w stronę tv i dalej oglądał bajki...

12 grudnia 2014, 22:59 przez ~szkalica007

Skomentuj (1) | Do ulubionych Pobierz obrazek
Głosów
12
(w tym negatywnych:
0
)
plus dobre
12
Amelka (kilka miesięcy temu, więc miała ok. 5 lat) "płynęła" palcem po mapie z Polski do Japonii. Minęła Wielką Brytanię, "wypłynęła" na Ocean Atlantycki, opłynęła Afrykę, skierowała się na Ocean Indyjski, aż dotarła do Indonezji - sporo mniejszych i większych wysp i wysepek, czyli trochę ciasno.
"Przeciskając" się między nimi mówi:
- Przepraszam, przepraszam, przepraszam...
Po czym już bez przeszkód skierowała się na północ - do Japonii.

mapa

Głosów
15
(w tym negatywnych:
0
)
plus dobre
15

Po dentyście