Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
 

 

Historia miała miejsce u dziadków (moich rodziców). Mój synek Nikoś miał wtedy blisko 2 latka. Siedzieliśmy z moją mamą, a babcią Nikosia przed TV. Babcia koniecznie chciała uczyć małego mówić, a że bestia uparta z natury, nie poszło po jej myśli.
Babcia i Nikoś siedzieli na fotelach obok siebie, a ja na kanapie. Wtem [B]abcia mówi do [N]ikosia:
[B]:- Nikoś powiedz Ala, no powiedz ALAAAA, no AAAALLAAAAAA...
Nikoś nic nie mówi, spogląda na babcię z dziwnym wyrazem twarzy, więc Babcia podejmuje próbę jeszcze raz:
[B]:- Nikoś AAALLLLAAAAA, no powiedz proste AlllAaaa...
Na to z uśmiechem na twarzy moje dziecko obraca się do babci i mówi:
[N]:- JAJOOO!
Myślałam, że pęknę ze śmiechu, mama zresztą też, a Nikoś obrócił się w stronę tv i dalej oglądał bajki...

12 grudnia 2014, 22:59 przez ~szkalica007

Skomentuj (1) | Do ulubionych Pobierz obrazek
Głosów
3
(w tym negatywnych:
0
)
plus dobre
3
Amelka (kilka miesięcy temu, więc miała ok. 5 lat) "płynęła" palcem po mapie z Polski do Japonii. Minęła Wielką Brytanię, "wypłynęła" na Ocean Atlantycki, opłynęła Afrykę, skierowała się na Ocean Indyjski, aż dotarła do Indonezji - sporo mniejszych i większych wysp i wysepek, czyli trochę ciasno.
"Przeciskając" się między nimi mówi:
- Przepraszam, przepraszam, przepraszam...
Po czym już bez przeszkód skierowała się na północ - do Japonii.

mapa

Głosów
5
(w tym negatywnych:
0
)
plus dobre
5
Amelka lat 5,5 uczy się dodawania. Napisałem jej więc na kartce kilka przykładów na dodawanie, a ona miała napisać wyniki. Wszystkie wyniki podała poprawnie z wyjątkiem dodawania zera. Dla działania 6+0 podała wynik 0. Powiedziałem jej, że ogólnie bardzo dobrze, ale w tym jednym jest źle, bo powinno być 6. Amelka upiera się, że jest dobrze, i że to jest zero. Próbuję więc jej tłumaczyć na przykładzie...
[ja] - Masz 6 cukierków (pokazuję 6 palców) i do tego dostałaś jeszcze zero, to ile masz razem?
[A] - Zero.
[ja] - Jak to? A co się stało z tymi sześcioma? (W tym momencie pomyślałem, że to chyba nie był dobry przykład, bo zacząłem się spodziewać odpowiedzi, którą usłyszałem po sekundzie).
[A] - Zjadłam.

liczenie cukierki

Głosów
8
(w tym negatywnych:
0
)
plus dobre
8
Sytuacja z przedszkola.
Dzieci z okazji świąt wielkanocnych upiekły bułeczki, które po angielsku nazywają się 'hot cross buns' i tradycyjnie
są jedzone w Wielki Piątek.
Częstowały nimi również panią dyrektor.
Pani dyrektor (próbując sprowokować dzieci do opowiedzenia o tej tradycji):
- A dlaczego wy mi przynieśliście te bułeczki? Pamiętam, że w zeszłym roku też u mnie z takimi byliście. Dlaczego mnie nimi częstujecie?
Marek (lat 6):
- Bo mamy za dużo.

27 listopada 2014, 19:01 przez ~izabelle401

Skomentuj (1) | Do ulubionych Pobierz obrazek
Głosów
11
(w tym negatywnych:
0
)
plus dobre
11

27 listopada 2014, 19:10 przez ~izabelle401

Skomentuj | Do ulubionych Pobierz obrazek
Głosów
7
(w tym negatywnych:
0
)
plus dobre
7
Kiedy miałam 15 lat, mój mały kuzynek Igor, miał lat 5. Był zimny, szary dzień, przełom zimy i jesieni. Ja, Igorek i jego siostra byliśmy sami w domu, bo nasze mamy pojechały do sklepu po zakupy. Miałam straszną ochotę na coś zimnego do picia, nie wiem czemu. Nalałam do szklanki soku pomarańczowego, i chcąc, by szybko stał się zimny włożyłam go do zamrażarki, po czym o nim zapomniałam. Kiedy już dotarło do mnie, że przecież miałam ochotę na zimny sok, pobiegłam go wyjąć, lecz był zamarznięty na kość. Cóż, wzięłam łyżeczkę i poszłam do salonu, by zjeść go jak loda. I wtedy do akcji wkroczył Igorek.
I:- Skąd masz loda?
Ja: Ee... zrobiłam
I: A mi też zrobisz loda?
Ja i siostra Igora zaczęłyśmy się śmiać jak nienormalne, myślałam, że się popłaczę, ale zachowałam zimną krew i odpowiedziałam, bo młody miał naprawdę nietęgą minę.
Ja:- Nie, bo jesteś na to za mały odparłam
I:- A jak będę duży to zrobisz mi loda?
Prawie nie mogłam wytrzymać ze śmiechu, ale zebrałam się w sobie, zrobiłam jak najpoważniejszą minę i powiedziałam dobitnie "NIE!
Nie przewidziałam tego, że mały się rozpłacze i wypowie epickie:
I:- TO NIE, TO JA PÓJDĘ DO MAMY I MAMA MI ZROBI LODA! CYTRYNOWEGO
Po tych słowach, obrócił się na pięcie i poszedł obrażony w siną dal, tj. do drugiego pokoju.

lód beka mały chłopiec mama zrób mi loda

28 listopada 2014, 1:18 przez ~Lorrie

Skomentuj | Do ulubionych Pobierz obrazek
Głosów
8
(w tym negatywnych:
0
)
plus dobre
8
Kiedyś będąc na weselu poszłam z moją małą kuzynką(5 lat) do toalety, chciała siku. Pomieszczenie niewielkie, wiec każde słowo było wyraźne słychać. Czekając pod drzwiami usłyszałam jak mała krzyczy:
- "Ola! To nie będzie siku, to będzie sranie"
Wszystkie panie były mocno rozbawione.

23 listopada 2014, 2:07 przez ~ona223

Skomentuj | Do ulubionych Pobierz obrazek
Głosów
8
(w tym negatywnych:
0
)
plus dobre
8
Amelka (lat 5,5) siedzi przy stole, a babcia nalewa dla niej zupę.
[A]- I tak nie zjem tej zupy!
[B]- Dlaczego?
Przecież bardzo lubisz pomidorową.
[A]- No tak, ale co z tego, skoro i tak jest za gorąca.

obiad gorąca zupa

Głosów
6
(w tym negatywnych:
0
)
plus dobre
6

Po dentyście