Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
 

 

Jakiś czas temu byłam z mamą u mojej 4-letniej bratanicy. Ze względu na młodej wiek, podczas korzystania z toalety potrzebowała jeszcze ona małej asekuracji. Tak się złożyło, że tym razem na
"siku" poszła z nią moja mama. Kiedy Kasia, bo tak dziewczynka ma na imię, siedziała na "tronie", mocno złapała się babcinej szyi i powiedziała:
- No wyciskaj ze mnie, wyciskaj!

19 października 2014, 2:07 przez ~lolaaa

Skomentuj | Do ulubionych Pobierz obrazek
Głosów
2
(w tym negatywnych:
0
)
plus dobre
2
Blisko 20 lat temu robiąc kanapki starszej dwójce dzieci zobaczyłam, że nie mam papieru śniadaniowego...na co syn 3,5 letni powiedział, że pójdzie kupić (obok domu był kiosk). Mówię mu, że potrzebuję jeszcze papier toaletowy i kupię sama...ale on się uparł i nic tylko on pójdzie. No ale ty nie wypowiesz takich słów(wtedy nie potrafił tego wypowiedzieć)...toaletowy i śniadaniowy. Mama powiem...no dobra idź. Po chwili przychodzi i przynosi jeden taki, drugi taki...ja zdziwiona pytam jak powiedziałeś?
Jakoś, ale ci nie powiem.
Później zapytałam panią z kiosku jak powiedział mój syn, kiedy kupował te papiery.
Chciałem jeden papier na kanapkę, a drugi do dupki - ojjj długo się śmiałyśmy.

8 października 2014, 21:24 przez ~pola

Skomentuj | Do ulubionych Pobierz obrazek
Głosów
12
(w tym negatywnych:
0
)
plus dobre
12
Odebrałem młodszego brata (8 lat) ze szkoły.
- Co robicie w szkole ?
- Przedstawienie o wielkich Polakach.
- O, a
ty kogo grasz?
A on z wielkim uśmiechem odpowiedział:
- Remonta!
Oczywiście chodziło o Reymonta.

Reymont przedstawienie druga klasa

Głosów
14
(w tym negatywnych:
0
)
plus dobre
14

9 września 2014, 14:51 przez ~alBEERcik

Skomentuj | Do ulubionych Pobierz obrazek
Głosów
24
(w tym negatywnych:
0
)
plus dobre
24
Historia opowiedziana mi przez moją mamę. Ciocia A. pracuje w markecie spożywczym. Przyszedł do niej klient, który chciał zważyć pewne zielone warzywa. Ciocia czasem ma pewne "zaniki" pamięci i wypadnie jej słówko odpowiednie z głowy. Zapomniała jak nazywają się owe warzywa.
A:- to cukinia?
K:- nie no, chyba nie...albo tak!
A:- to korniszony.. NIE! To kabanosy!
Tym sposobem rozśmieszyła kolejkę klientów. Oczywiście chodziło o zwykłe zielone ogórki.

ciocia

4 września 2014, 19:10 przez ~Arta

Skomentuj (1) | Do ulubionych Pobierz obrazek
Głosów
9
(w tym negatywnych:
0
)
plus dobre
9
Jechałam z moją siostrą i siostrzeńcem do Warszawy. Jak wiadomo jest po drodze dużo tak zwanych "chopek ", żeby jechać wolniej w terenie zabudowanym. Po drugim razie "skoku samochodem" mój trzyletni siostrzeniec nie wytrzymał i krzyknął:
- Kulde, mama dziur nie widzisz ?!

31 sierpnia 2014, 9:33 przez ~blanka

Skomentuj | Do ulubionych Pobierz obrazek
Głosów
17
(w tym negatywnych:
0
)
plus dobre
17
Damianek, który skończył 3 latka właśnie od jutro idzie do przedszkola. Ja lubię go przedrzeźniać, więc nasza rozmowa skończyła się tak:
- A ty chyba będziesz płakał za mamą w przedszkolu co?
Na co Damianek zanosząc się płaczem krzyknął:
- Nie będę płakał za mamą!!- i pobiegł do mamy...

31 sierpnia 2014, 9:38 przez ~kulka

Skomentuj | Do ulubionych Pobierz obrazek
Głosów
12
(w tym negatywnych:
0
)
plus dobre
12

Po dentyście
Top miesiąca

Brak materiałów do wyświetlenia