Byłam z moją siostrzenicą, zuzią (4 lata), w kinie 3d... No i od razu po założeniu okularów chciała coś do mnie powiedzieć, bo, niestety, nie była przyzwyczajona by nic nie mówić. Uspokoiłam ją i powiedziałam, że jesteśmy w kinie i nie wolno rozmawiać. Po chwili `leciała` na nas kometa (efekt specjalny), a Zuza wstała i na cały głos:
- Kinga, muszę Ci coś powiedzieć...
Na to ja:
- Zuzia, usiądź i spokój.
A ona: - Myślałam, że tak kometa mnie pierdolnie!
Ludzie mieli większy ubaw z niej niż z całego filmu.
- Kinga, muszę Ci coś powiedzieć...
Na to ja:
- Zuzia, usiądź i spokój.
A ona: - Myślałam, że tak kometa mnie pierdolnie!
Ludzie mieli większy ubaw z niej niż z całego filmu.
Komentarze