Po kościele spaceruje sobie mały chłopczyk (3-4 lata). Jako, że jest grzeczny, nie biega, nie krzyczy, rodzice pozwolili mu swobodnie się przemieszczać. W momencie przeistoczenia chłopczyk znajdował się pod samym ołtarzem. W kościele absolutna cisza, wszyscy skupieni. Ksiądz podnosi kielich. Wtedy młody na cały głos:
- Zdjówko!
- Zdjówko!
Komentarze