Top materiałów
Mój kuzyn Kuba kiedy miał 8 lat przyjechał na wakacje do mojej Babci .. [w ten dzien była tam cała rodzina]K-Kuba B-Babcia
K;Babcia muszę kupę
B;To idź do wc
[mineło 5 minut ]
K;BABCIA !! [głośny krzyk]
B;Co się stało Kubusiu
K;Już zrobiłem ale nie umiem sobie pupy wytrzec
B;Taki duży chłopak ? a jak w szkole jestes to kto Ci wyciera ?
K; A taki Michał ..
Dziś kuba ma lat 20 , a to jest HIT spotkań rodzinnych :)
K;Babcia muszę kupę
B;To idź do wc
[mineło 5 minut ]
K;BABCIA !! [głośny krzyk]
B;Co się stało Kubusiu
K;Już zrobiłem ale nie umiem sobie pupy wytrzec
B;Taki duży chłopak ? a jak w szkole jestes to kto Ci wyciera ?
K; A taki Michał ..
Dziś kuba ma lat 20 , a to jest HIT spotkań rodzinnych :)
Kiedy moj synek miał ok. 3 lat, mąż zaczął chodzić z nim do kościoła. Co tydzień, po mszy (bez mojej wiedzy) mąż zabierał syna do baru, żeby wypić sobie piwko. Pewnej niedzieli postanowiłam wybrać się z moimi facetami na mszę. Koniec mszy, wszyscy klękają, po czym mój syn na cały głos:
- Tato idziemy na piwo?
- Tato idziemy na piwo?
Koleżanka, jej mama i młodsza siostra Zuzia (10 lat) jedzą obiad i nagle Zuzia do mamy:
- Mamo jak się robi loda, bo obiecałam koledze, że jutro mu zrobię ?
- Mamo jak się robi loda, bo obiecałam koledze, że jutro mu zrobię ?
Cytat z listu (sprzed kilku lat) mojego młodszego brata (6 lat, dziwię się, że mój brat w takim wieku tak ładnie pisał) do św.Mikołaja:
"Drogi Św.Mikołaju!
W tym roku byłem bardzo grzeczny
Na gwiazdkę chciałbym od Ciebie dostać:
1.[...]
2.[...]
3.[...]
I jeszcze jedno, mama na pewno zapomni napisać do Ciebie list, więc ja piszą za nią. Chciałbym Cię prosić żeby mama dostała od Ciebie takiego sztucznego brzęczącego siusiaka, bo widziałem, że ciocia takiego ma i pomyślałem, że mamie też się spodoba.[...]
Kubuś
P.S. Nie zapomnij o tym siusiaku.
Mina mojego taty po przeczytaniu tego listu - bezcenna.
"Drogi Św.Mikołaju!
W tym roku byłem bardzo grzeczny
Na gwiazdkę chciałbym od Ciebie dostać:
1.[...]
2.[...]
3.[...]
I jeszcze jedno, mama na pewno zapomni napisać do Ciebie list, więc ja piszą za nią. Chciałbym Cię prosić żeby mama dostała od Ciebie takiego sztucznego brzęczącego siusiaka, bo widziałem, że ciocia takiego ma i pomyślałem, że mamie też się spodoba.[...]
Kubuś
P.S. Nie zapomnij o tym siusiaku.
Mina mojego taty po przeczytaniu tego listu - bezcenna.
Gdy byłam mała usłyszałam słowo "gej". Nie wiem dlaczego, ale ubzdurało mi się, że gej to żonaty facet. Raz pewna pani powiedziała:
- Przystojny ten twój tata
Ja odparłam:
- Mój tata jest gejem, nie ma pani szans!
- Przystojny ten twój tata
Ja odparłam:
- Mój tata jest gejem, nie ma pani szans!
Moja mama wściekła się na coś i zaczęła krzyczeć, zagroziła siostrze, chyba 7-letniej, że dostanie w tyłek. Siostra spojrzała na nią wzrokiem pełnym pogardy i takim zmęczonym głosem powiedziała:
- Mamo, daj spokój. Już nawet kot się ciebie nie boi.
- Mamo, daj spokój. Już nawet kot się ciebie nie boi.
Niedziela, okolice kościoła. Mój trzyletni syn na widok krzyża na kościelnej wieży:
- Mamo, zobacz! Cyfra Plus!
Ten sam synek siedzi na plecach swego ojca i bawią się w jakże inteligentną zabawę w "kowboja" . Koniem jest, rzecz jasna, ojciec. W pewnej chwili młodego poniosło i "konia" zaczął okładać pięściami. Ja na to na całe gardło:
- Synku, nie wal konia!
- Mamo, zobacz! Cyfra Plus!
Ten sam synek siedzi na plecach swego ojca i bawią się w jakże inteligentną zabawę w "kowboja" . Koniem jest, rzecz jasna, ojciec. W pewnej chwili młodego poniosło i "konia" zaczął okładać pięściami. Ja na to na całe gardło:
- Synku, nie wal konia!
Bawiłem się z siostrzenicą (prawie 5 lat) w piratów i "walczyliśmy" na kije. Nagle rzuciła mnie i dostałem w klejnoty. Oczywiście padłem na ziemię i zacząłem zwijać się z bólu. Ona podchodzi do mnie i mówi:
- Chodź, pani ze sklepu zrobi ci loda i przestanie boleć.
Oczywiście chodziło jej o takiego z lodziarni, ale ja nie mogłem wytrzymać ze śmiechu.
- Chodź, pani ze sklepu zrobi ci loda i przestanie boleć.
Oczywiście chodziło jej o takiego z lodziarni, ale ja nie mogłem wytrzymać ze śmiechu.
Znajoma mamy ubierała swojego małego synka. On jednak nie dał rady założyć jakiegoś sweterka przez głowę, co skomentował:
- Tak, ciągle tylko jedz i jedz, a morda rośnie.
- Tak, ciągle tylko jedz i jedz, a morda rośnie.
Gdy miałem jeszcze 4 latka, moi rodzice mieli zwyczaj nagrywać mój głos na kasety. Postanowiłem ją odsłuchać ze znajomymi. Wiem również, że tatuś podsuwał mi różne śmieszne zdanka do powtórzenia. Gdy już przystąpiłem do przesłuchiwania jednej z kaset usłyszałem swój dziecięcy głos:
[Ja]: Nic tak zębów nie wybiela, jak mineta co niedziela!
[Ja]: Nic tak zębów nie wybiela, jak mineta co niedziela!