Profil użytkownika
Cassidy
| Zamieszcza materiały od: | 12 czerwca 2011 - 13:25 |
| Ostatnio: | 18 grudnia 2011 - 18:21 |
- Materiałów na głównej: 13 z 16
- Punktów za materiały: 2439
- Komentarzy: 1
- Punktów za komentarze: 1
Ostatnio czekałam razem z mamą na mojego brata, który wychodził z zerówki. W czasie gdy Filip się ubierał, z klasy wyszedł jego kolega - Tomek. Podszedł do swojej mamy, założył na plecy tornister i powiedział:
- Mama, spadamy.
- Mama, spadamy.
Ksiądz Proboszcz opowiadał historię. Otóż pewnego dnia gdy chodził po domach po kolędzie, na podwórku czekał na niego mały 4, może 5 letni chłopiec. Gdy tylko księdza zobaczył, podbiegł do niego i zaczął mówić:
- Proszę księdza, niech ksiądz wejdzie, mamy wodę święconą, świeczki, kropidło...
W środku rodzice, ksiądz się przywitał, porozmawiał chwilę i mówi do chłopca [K]siądz, [C]hłopiec.
[K] A ty znasz jakieś modlitwy?
[C] Tak proszę księdza.
[K] A to dobrze, pomodlisz się za mnie. A jakie modlitwy znasz?
[C] Wieczny odpoczynek...
- Proszę księdza, niech ksiądz wejdzie, mamy wodę święconą, świeczki, kropidło...
W środku rodzice, ksiądz się przywitał, porozmawiał chwilę i mówi do chłopca [K]siądz, [C]hłopiec.
[K] A ty znasz jakieś modlitwy?
[C] Tak proszę księdza.
[K] A to dobrze, pomodlisz się za mnie. A jakie modlitwy znasz?
[C] Wieczny odpoczynek...
Moja siostra cioteczna Maja uwielbia zwierzęta. Rok temu, gdy miała prawie 5 lat na podwórko przybłąkał się kot. Miał rudo-białą sierść. Ciocia nie chciała się zgodzić na kolejnego zwierzaka, bo Maja może i kocha zwierzęta ale nie bardzo wie jak się nimi zajmować (np. gdy dostała świnkę morską postanowiła ją wykąpać w basenie). W końcu Maja wpadła na genialny pomysł i zamknęła się w domu nie chcąc nikogo wpuścić. Trzeba dodać, że mieszka tam nie tylko ciocia z rodziną, ale również dziadkowie. Prawie godzinę wszyscy namawiali ją, żeby otworzyła drzwi. Ledwie drzwi się uchyliły, pierwszy wyleciał kot, którego grzbiet był zielony. Okazało się, że w tym czasie mała pomalowała go farbami plakatowymi.
Mój młodszy brat [6 lat] ma na imię Filip. W rodzinie nikt nie zdrabniał jego imienia więc zawsze był to po prostu Filip. Swego czasu w dobranocce leciała bajka o Fifi niezapominajce i często podśpiewywałam się z mojego brata nazywając go w ten sposób.
Niedawno moja mama odprowadzała Filipa do zerówki. Jeden z jego kolegów (dosyć pulchny) powiedział:
- Cześć Fifi!
Na co młody tak się zdenerwował, że wypalił:
- Nazywam się Filip grubasie!
Niedawno moja mama odprowadzała Filipa do zerówki. Jeden z jego kolegów (dosyć pulchny) powiedział:
- Cześć Fifi!
Na co młody tak się zdenerwował, że wypalił:
- Nazywam się Filip grubasie!
Moja rodzina jest dosyć liczna. Na wszelkich zjazdach rodzinnych jest zazwyczaj dosyć tłoczno i młodsze dzieciaki (obecnie jest ich 7 w przedziale wiekowym 3-9) bawią się razem. Na imieninach u wujka wszystkie pobiegły na górę i jak to dzieci zaczęły szaleć. "Impreza" trwała już długi czas. W pewnym momencie z góry dobiegł głośny rumor. Wujek pyta:
- Co to było?
Na co mój tata - nieźle już podcięty:
- Jednego mniej.
- Co to było?
Na co mój tata - nieźle już podcięty:
- Jednego mniej.
Mój młodszy brat Filip lat 6 oglądał ostatnio bajkę. Tytułu nie pamiętam, w każdym razie w czasie jej trwania główna bohaterka Dora zadawała różne pytania typu: czy widzicie gdzieś dębowy las? Tak? Gdzie? lub Policzmy ile szczebelków nam brakuje: 1, 2, 3... W końcu bajka się skończyła i Dora powiedziała: Przeżyliśmy wiele wspaniałych przygód. A co wam spodobało się najbardziej?
Na to Filip
- To, że się już skończyło.
Na to Filip
- To, że się już skończyło.
Mój brat - Filip 6 lat, na pytanie nauczycielki w zerówce - czy znasz jakieś przysłowia? powiedział:
- Tak, znam. Święta bez Kevina to jak Francja bez wina.
- Tak, znam. Święta bez Kevina to jak Francja bez wina.
Mój tata ma to do siebie, że czasami podczas oglądania telewizji głośno komentuję filmy i programy. Podczas trwania ostatniego odcinka Tańca z Gwiazdami odezwał się:
- Kacper powinieneś otworzyć swojej partnerce drzwi, zanim wejdziesz do samochodu.
Na co Filip - 6 lat powiedział:
- Tato, powiedz głośniej, może usłyszy i ci odpowie.
- Kacper powinieneś otworzyć swojej partnerce drzwi, zanim wejdziesz do samochodu.
Na co Filip - 6 lat powiedział:
- Tato, powiedz głośniej, może usłyszy i ci odpowie.
Siedziałam akurat koło młodszego brata i poprawiałam stanik, który mi się rozpiął. Rękę oczywiście miałam wykręconą do tyłu. Filip 6 lat odezwał się:
- Czego ty tam szukasz? Nie starczą ci dwie piłki z przodu? Chcesz żeby ci jeszcze z tyłu wyrosły?
Stanik zapięłam dopiero z 10 minut później, gdy przestałam się śmiać.
- Czego ty tam szukasz? Nie starczą ci dwie piłki z przodu? Chcesz żeby ci jeszcze z tyłu wyrosły?
Stanik zapięłam dopiero z 10 minut później, gdy przestałam się śmiać.
Historię opowiedziała mi nauczycielka. W naszej klasie istnieje kółko teatralne. Co roku wystawiamy sztukę dla dzieci, Calineczkę, Kopciuszka, Kota w butach itp. Kilka lat temu, gdy kółko występowało przed trzylatkami z przedszkola nadszedł moment gdy Królewna Śnieżka dostała jabłko. Jeden z chłopców, wszedł na scenę i zaczął krzyczeć:
- Śniesko, Śniesko! Nie jedz tego jabłka! Proszę nie jedz, ono jest zatrute!
- Śniesko, Śniesko! Nie jedz tego jabłka! Proszę nie jedz, ono jest zatrute!
1 2 > ostatnia ›
« poprzednia 1 2 następna »