Profil użytkownika
theRiddle
| Zamieszcza materiały od: | 9 lutego 2012 - 18:25 |
| Ostatnio: | 30 kwietnia 2012 - 22:10 |
- Materiałów na głównej: 2 z 2
- Punktów za materiały: 114
- Komentarzy: 0
- Punktów za komentarze: 0
Kiedy byłam mała nie umiałam mówić słowa mysz.
Nauka wyglądała mniej-więcej tak:
(T)ata: Powiedz myszka
(J)a: Pipi
T: No poowiedz myszka
J: Pipi
T: *powoli, sylabuje* My-szka
J: *w ten sam sposób* Pi-Pi
Tata nie wygrał.
Nauka wyglądała mniej-więcej tak:
(T)ata: Powiedz myszka
(J)a: Pipi
T: No poowiedz myszka
J: Pipi
T: *powoli, sylabuje* My-szka
J: *w ten sam sposób* Pi-Pi
Tata nie wygrał.
myszka tata mowa
Kiedy byłam mała, zabawa z tatą najczęściej polegała na tym, że tata kładł się na podłodze i sadzał mnie sobie na brzuchu. Któregoś razu w takiej sytuacji tata podał mi soczek "Bobofrut". Strasznie lubiłam te soki, więc cała bezzębna i szczęśliwa starałam się unieść szklaną butelkę. Niestety okazało się, że była dla mnie za ciężka i z dosyć dużą prędkością wylądowała na dole czyli... na szczęce taty. Rodzice do dziś śmieją się, że tata zastanawiał się, czy nie będzie musiał szukać zębów.
dzieci sok tata bobofrut brzuch maluch
1
« poprzednia 1 następna »