Szarlotka – to jedno z tych słów, które wywołuje natychmiastową nostalgię, zapach pieczonych jabłek i obraz kuchni wypełnionej miłością. A jeśli już mowa o szarlotce, to nie można pominąć jednej z mistrzyń słodkości – Anny Starmach. Ta znana jurorka kulinarnego show i autorka kulinarnych bestselerów doskonale wie, co robi. I właśnie dziś zabieramy się za perełkę wśród ciast – szarlotkę według przepisu Anny Starmach. Gotowi na aromatyczną podróż pełną maślanych kruszonek, soczystych jabłek i nieprzyzwoicie dobrego zapachu? No to do dzieła!

Dlaczego szarlotka, a nie inne ciasto?

Bo szarlotka to klasyk, który nigdy nie wychodzi z mody. Jest ponadczasowa niczym mała czarna i tak uniwersalna, że pasuje zarówno do kawy z przyjaciółką, jak i na rodzinne święta. W dodatku pozwala zaszaleć z dodatkami: cynamonem, migdałami, rodzynkami czy odrobiną wanilii. Ale prawdziwa magia tkwi w prostocie – i właśnie to doskonale oddaje przepis na szarlotkę Anny Starmach. To ciasto, które łączy pokolenia, wywołuje uśmiech i sprawia, że nikt nie myśli o kaloriach. No dobra, może chwilkę.

Składniki, które pokochasz

Przepis Anny Starmach nie wymaga wyprawy do sklepu ze zdrową żywnością ani googlowania obco brzmiących składników. Wystarczy kilka klasyków z każdej domowej kuchni:

  • 2 szklanki mąki (najlepiej pszennej, bo klasyka to klasyka)
  • 200 g zimnego masła (kostka dobra do wszystkiego)
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 1 jajko i 1 żółtko (białka zostają, można zrobić bezę… albo zignorować)
  • 5-6 jabłek (najlepsze to antonówki, szara reneta lub inne z charakterem)
  • 1 łyżeczka cynamonu (bo jabłka bez cynamonu to jak zima bez śniegu)
  • Opcjonalnie: cukier waniliowy, odrobina bułki tartej do podsypania spodu

Krok po kroku – robimy Anię dumna

Krok 1: Ciasto kruche
Mąkę przesiewamy na blat, dodajemy cukier puder i pokrojone w kostkę zimne masło. Teraz najważniejsze – szybko siekamy składniki nożem, niczym profesjonalny kucharz z filmów. Dodajemy jajka, zagniatamy sprawnie, formujemy kulkę i hop do lodówki – przynajmniej na 30 minut. Cierpliwość popłaca!

Krok 2: Jabłkowe piruety
Jabłka obieramy, kroimy na plasterki lub kostkę – w zależności od preferencji – i dusimy przez kilka minut na patelni z odrobiną cukru, cynamonu i (jeśli mamy) cukrem waniliowym. Gdy jabłka zmiękną i nabiorą bursztynowego koloru, możemy oficjalnie ogłosić sukces.

Krok 3: Składanie dzieła sztuki
Połowę ciasta rozwałkowujemy i wykładamy nim spód blaszki (około 24 cm średnicy), posypujemy delikatnie bułką tartą, układamy jabłka (całymi sercami) i przykrywamy drugą częścią ciasta – można ją zetrzeć na tarce, pokroić w paski lub zrobić klasyczną kratkę. Opcji tyle, co kolorów w garderobie Carrie Bradshaw.

Krok 4: Pieczemy z miłością
Wstawiamy ciasto do piekarnika nagrzanego do 180°C i pieczemy ok. 45 minut. Gdy góra się zarumieni niczym my na plaży w lipcu, możemy wyjąć arcydzieło i pozwolić mu lekko przestygnąć. No… przynajmniej symbolicznie. Bo przecież wiadomo, że najlepsza szarlotka jest jeszcze ciepła, z kulką lodów waniliowych!

Czy to naprawdę najlepsza domowa szarlotka?

Oj tak. Szarlotka Anny Starmach ma wszystko, czego można chcieć od ciasta: kruche, lekko maślane ciasto, jabłka przyprawione jak trzeba i prostotę wykonania, która sprawia, że uda się nawet największemu kuchennemu sabotażyście. Zresztą – nie bez powodu ten przepis bije rekordy popularności. To taki klasyk, który nie potrzebuje filtrów na Instagramie, żeby wyglądać dobrze.

Więc jeśli jeszcze nie próbowaliście – czas nadrobić zaległości i rozpieścić swoje kubki smakowe. A jeśli już znacie ten przepis – warto do niego wracać, jak do ulubionej serii na Netflixie. Nigdy się nie nudzi.

Przeczytaj więcej na: https://magazynkobiecy.pl/szarlotka-ani-starmach-kruche-ciasto-z-jablkami-ktore-podbije-serca/.