Piłka nożna kobieca? Tak, proszę państwa – emocje na najwyższym poziomie, a do tego finezja, której nie powstydziłby się sam Zinedine Zidane. UEFA już od dawna traktuje poważnie żeński futbol, a Liga Narodów UEFA Kobiet jest tego najlepszym przykładem. Najnowsze wyniki i aktualne rankingi Liga Narodów UEFA Kobiet pokazują jedno – Europa kopie piłkę z kobiecym wdziękiem, ale męską determinacją. Czas więc przyjrzeć się drużynom, które podbijają kontynent, kobietom, które strzelają bramki szybciej niż można powiedzieć offsajd, i analizom, które pozwolą nieco zrozumieć ten jakże pasjonujący świat.
Francuska finezja i hiszpańska tiki-taka
Na czołówkach tabeli bez większego zaskoczenia królują potęgi. Francja, która w ostatnich latach z łatwością zamienia każde podanie w okazję bramkową, nie zawiodła i tym razem. Trójkolorowe są w niesamowitej formie, a ich styl gry można porównać do popisów tanecznych – płynnie, dynamicznie, z klasą. Tuż za nimi Hiszpanki – tak, te same, które kilka miesięcy temu wzniosły Puchar Świata. Ich tiki-taka? Nadal działa. Krótkie podania, wyjścia na pozycję, dryblingi – wszystko jak z podręcznika Guardioli dla początkujących, tylko że w wersji damskiej i zakończone nierzadko spektakularnym golem.
Niespodzianki z północy
Kto powiedział, że Skandynawia tylko śniegiem i kawą stoi? Norwegia i Szwecja postanowiły przypomnieć Europie, że w futbolu też mają sporo do powiedzenia. Obie ekstremalnie zdyscyplinowane, grające pressingiem jakby od tego zależało przetrwanie ich krajów. W szczególności Norwegia zasługuje na pochwałę – kilka wygranych w stylu „walka do ostatniej minuty” i spektakularne comebacki pokazują, że ducha Wikingo wciąż nie brak.
Česká naděje i polskie rozczarowanie
Czechy weszły do rozgrywek pełne energii i ambicji. Choć nie są typowym faworytem, to ich wyniki w najnowszych rankingach Liga Narodów UEFA Kobiet pokazują, że warto utrzymywać je na radarze. Zacięta walka z Włochami i niespodziewane zwycięstwo z Austrią to dopiero początek czeskiej odysei. A Polska? Cóż… Nie używając zbyt many metafor: nasze Orlice nie poleciały tym razem zbyt wysoko. Choć talentów u nas dostatek, to zabrakło być może balansu, szczęścia lub… lepszego terminarza. Ale głowa do góry – każde doświadczenie to lekcja, a przyszłość może być jasna.
Co mówią statystyki? (I dlaczego warto czytać między wierszami)
Statystyki nie kłamią – choć czasem nieco się przechwalają. Najwięcej celnych strzałów? Hiszpanki. Najmniej straconych goli? Francuzki. Najwięcej przebiegniętych kilometrów na mecz? Zgadliście – Norwegia. Ale to nie wszystko – uważny obserwator zauważy, że drużyny, które regularnie grają w swoich ligach krajowych na wysokim poziomie, mają o wiele większe szanse na sukces w Lidze Narodów. Czyli infrastruktura i inwestycje w kobiecą piłkę naprawdę się opłacają. Kto by pomyślał, że futbol to jednak nie tylko serce, ale też Excel.
MVP, czyli nie tylko Messi potrafi
Najlepsze zawodniczki tej edycji? Lista jest długa, ale kilka nazwisk błyszczy wyjątkowym światłem. Eugénie Le Sommer powróciła do formy i trafia do siatki z regularnością szwajcarskiego zegarka. Alexia Putellas, mimo niedawnej kontuzji, pokazuje klasę i liderowanie w najlepszym stylu. Nie można także zapomnieć o młodych wilczycach – jak 19-letnia Emma Watson z Anglii (nie, nie ta od Hermiony), która szturmem zdobywa europejskie boiska.
Nowa edycja Ligi Narodów UEFA Kobiet nie zawodzi. Emocje są, gole są, dramaty i euforie również. Aktualne rankingi Liga Narodów UEFA Kobiet jasno pokazują, że kobieca piłka nożna nie jest już dodatkiem do wielkiego futbolu, ale staje się jego pełnoprawną częścią. Każda kolejka to nowe historie, każda bramka to mini-opowieść o ambicji, dyscyplinie i talencie. Doceńmy to widowisko – bo naprawdę warto. A jeśli macie ochotę na więcej statystyk, smaczków i rankingowych emocji – wiecie, gdzie szukać.
Przeczytaj więcej na: https://meskimokiem.pl/rankingi-liga-narodow-uefa-kobiet-aktualne-wyniki-i-liderki-europejskiego-futbolu/.