Wyobraź sobie auto, które nie tylko wygląda jakby przybyło z przyszłości, ale też faktycznie jedzie… prosto w przyszłość. I to bez kropli paliwa. Volkswagen ID.3 to kompaktowy elektryczny hatchback, który wywraca do góry nogami pojęcie miejskiej mobilności. Ale zanim wrzucisz go na swoją listę „must have na następny leasing”, wypadałoby odpowiedzieć sobie na jedno podstawowe pytanie: jak daleko możemy uciec od cywilizacji zanim zapali się kontrolka “low battery”? Sprawdźmy, co ten miejski elektryk naprawdę potrafi w kwestii zasięgu.

Na papierze wygląda to bajecznie

Zacznijmy od faktów, nie od emocji – choć przy ID.3 jedno z drugim często się miesza. Zasięg? W zależności od wersji baterii (a mamy ich kilka) Volkswagen ID.3 deklaruje od około 349 km do nawet 556 km (WLTP). Co to oznacza w praktyce? Niby dużo, ale zależy, czy jeździsz jak stateczny kierowca na emeryturze, czy jakbyś właśnie wygrał Grand Prix Monte Carlo w trybie „eco”.

Najbardziej popularna wersja, zwana Pro, ma akumulator o pojemności 58 kWh, co przekłada się na realny zasięg rzędu 400–420 km, o ile nie zaprzyjaźnisz się z klimatyzacją i nie będziesz traktować pedału gazu jak przycisku turbo. Dla bardziej wymagających jest też wersja Pro S z baterią 77 kWh, dzięki której Volkswagen ID.3 zasięg osiąga już imponujące 500+ km. Brzmi to już całkiem piknie, prawda?

Czy deklarowany zasięg to tylko ściema?

Oczywiście, dane katalogowe mają to do siebie, że stworzono je w warunkach laboratoryjnych: gładka nawierzchnia, brak wiatru, ani jednej górki i kierowca o masie piórkowej. W rzeczywistości zasięg może topnieć szybciej niż sorbet cytrynowy w lipcowym słońcu. Temperatury poniżej zera? Zapomnij o rekordach. Autostradowe 140 km/h? Doładowanie ciała kofeiną będzie konieczne znacznie wcześniej niż myślisz.

Mimo tego, w warunkach miejskich i podmiejskich ID.3 radzi sobie znakomicie. Dzięki systemowi odzyskiwania energii (rekupelacja brzmi bardziej jak czarodziejska formuła niż technologia, nieprawdaż?), auto potrafi odrobić część utraconych kilometrów, szczególnie podczas miejskich korków. Tak, irytujące czerwone światła mogą w końcu pracować na Twoją korzyść!

Ładowanie – szybciej niż myślisz, ale nadal z książką w dłoni

Co z ładowaniem? W najlepszym przypadku, przy użyciu szybkiej ładowarki o mocy 120 kW, Volkswagen ID.3 odzyskuje od 10% do 80% w około 30 minut. Wystarczy na wypicie latte, przejrzenie Instagrama i jeszcze szybkie selfie z napisem “ładuję się jak Tesla”. Na domowym wallboxie pełne naładowanie może jednak zająć 7–9 godzin, co czyni nocleg najlepszym momentem na karmienie elektrycznego pupila.

A co jeśli padnie akumulator pośrodku niczego? Cóż – niech Cię Bóg i GPS mają w opiece. Lepiej planować trasę z rozsądkiem i aplikacją do wyszukiwania ładowarek w kieszeni.

ID.3 a konkurencja – kto komu wyciąga wtyczkę?

Na rynku elektrycznych hatchbacków ID.3 mierzy się z takimi modelami jak Nissan Leaf, Renault Megane E-Tech czy Tesla Model 3 w najbardziej kompaktowej odmianie. W porównaniu do nich, Volkswagen ID.3 zasięg trzyma na dobrym poziomie, a jednocześnie kusi solidnym wykonaniem, dobrym zawieszeniem i zdradliwie intuicyjną obsługą multimediów (przyznajmy – trzeba się jej trochę nauczyć, zanim przestaniesz przez przypadek włączać podgrzewanie siedzeń zamiast radia).

Dla wielu kluczowe okazuje się to, że ID.3 to nie tylko auto na prąd, ale też wyraźny znak hej, też troszczę się o planetę, ale bez wyrzekania się komfortu i stylu. To trochę jak jazda rowerem, który sam jedzie i jeszcze ma klimę.

Volkswagen ID.3 zasięg może więc nie być rewolucyjny na tle rakietowych Tesli, ale w segmencie miejskich i podmiejskich elektryków plasuje się bardzo komfortowo. A przecież nie każdy musi codziennie gonić do Lizbony i z powrotem.

Na koniec warto powiedzieć, że ID.3 to nie tylko cyfry i kilometry. To nowa filozofia jazdy – trochę spokojniejsza, bardziej przemyślana i, co najważniejsze, bez cienia spalinowego ogonka. Może nie każdy kierowca od razu pokocha „elektryki”, ale coraz więcej z nas zauważa, że jazda bez benzyny może być równie przyjemna, a przy tym znacznie tańsza i cichsza. A cisza – jak wiemy – to nowy luksus.

Przeczytaj więcej na: https://planetafaceta.pl/raport-wymiary-zasieg-i-cena-volkswagen-id-3/.