Jeśli Twoje skojarzenia z BDSM kończą się na lateksowych strojach i filmie z Dakotą Johnson, to czas rozwinąć horyzonty. W rzeczywistości świat BDSM jest o wiele bardziej złożony, pełen zasad, emocji i… zaskakująco dużo zdrowego rozsądku. Zabierzmy więc kaganiec (oczywiście metaforyczny) i przejdźmy przez podstawy tego, czym jest BDMS (tak, tak, wyjaśnimy literówki), jak zacząć i – co najważniejsze – jak to robić bezpiecznie.

BDMS, BDSM… czyli jak to się właściwie pisze?

Zacznijmy od rozwikłania tajemniczego skrótu. Właściwa pisownia to BDSM, choć czasem można spotkać wersje z przestawionymi literami (BDMS, DBMS… kto by to spamiętał). Rozwinięcie? Bondage & Discipline (wiązanie i dyscyplina), Dominance & Submission (dominacja i uległość), Sadism & Masochism (sadyzm i masochizm). Krótko mówiąc – zbiór praktyk, fantazji i dynamik opartych na świadomej zgodzie, eksplorowaniu władzy i często też na przełamywaniu tabu.

No dobrze – ale bdsm co to znaczy? To nie tylko klapsy i kajdanki. Chodzi o relacje oparte na porozumieniu i zaufaniu, w których uczestnicy dobrowolnie odgrywają określone role. Brzmi drapieżnie? Może. Ale gdy poznamy zasady, okaże się, że cała ta gra to przede wszystkim… sztuka komunikacji.

Bezpiecznie, zdrowo, konsensualnie: Zasady gry

BDSM, mimo swojego „niegrzecznego” wizerunku, opiera się na jednej złotej regule: SSC, czyli Safe, Sane and Consensual (bezpieczne, rozsądne i zgodne). W praktyce oznacza to, że wszystkie działania muszą być przede wszystkim:

  • Bezpieczne – nie narażające zdrowia fizycznego ani psychicznego uczestników.
  • Rozsądne – niezrobione pod wpływem impulsu czy alkoholu, tylko po przemyśleniu i rozmowie.
  • Za zgodą – co oznacza świadomą, entuzjastyczną zgodę wszystkich stron.

A co jeśli ktoś zechce się wycofać w trakcie? Tu wkraczają „safe words”, czyli słowa bezpieczeństwa. To jak magiczne zaklęcie, które sprawia, że wszystko przestaje się dziać. Najpopularniejsze? Klasyczne „czerwone” („stop natychmiast”), „żółte” („zróbmy pauzę”) i „zielone” („jedziemy dalej!”). Przydatne, prawda?

Jak zacząć swoją wyprawę do świata BDSM?

Po pierwsze – edukacja. Nie ma nic bardziej seksownego niż wiedza. Zanim weźmiesz do ręki pejcz lub oddasz komuś klucze do kajdanek (potencjalnie i dosłownie), poszerz swoją wiedzę. Istnieje mnóstwo książek, podcastów i artykułów – jak ten – które przybliżą Ci temat.

Warto też porozmawiać z partnerem lub partnerką o granicach, fantazjach, ale też lękach. Otwartość i zaufanie to fundament tego typu relacji. Możecie wspólnie ustalić, co was interesuje – od lekkiego dominowania po bardziej zaawansowane techniki jak shibari (japońska sztuka wiązania).

I oczywiście nie można zapomnieć o higienie – tak cielesnej, jak i emocjonalnej. Po sesji zadbajcie o tzw. aftercare, czyli opiekę emocjonalną i fizyczną po zabawie. To moment na przytulanie, rozmowę i… herbatę. Tak, dobrze czytasz – herbatę! Mówi się, że po udanej sesji BDSM najlepszy napój to coś ciepłego i kojącego. Jak życie, nieprawdaż?

Gadżety, które nie gryzą… chyba że chcesz

Rynek gadżetów BDSM to prawdziwa Aladynowa jaskinia rozkoszy. Od prostych opasek na oczy, po skomplikowane systemy wieszakowe (nie pytaj, chyba że naprawdę chcesz wiedzieć). Początkującym polecamy zacząć od klasyków: opaski, kajdanki z futerkiem, smyczki, plugi czy packi. I nie – lateksowy kostium Batmana nie jest obowiązkowy.

Zanim jednak dasz się ponieść zakupowemu szaleństwu w sex shopie, pamiętaj: jakość ponad ilość. Gadżety powinny być z bezpiecznych materiałów, łatwe do czyszczenia i dostosowane do poziomu zaawansowania użytkowników. W końcu nikt nie chce przygody zakończyć wizytą na SORze z powodu źle dobranego knebla.

Kiedy BDSM spotyka mainstream

Odkąd „50 Twarzy Greya” przebojem wdarło się do masowej wyobraźni, BDSM przestało być domeną undergroundowych forów internetowych. Z jednej strony – dobrze, że temat wychodzi z cienia. Z drugiej – warto pamiętać, że filmowe fantazje niewiele mają wspólnego z realnym, zdrowym BDSM.

Sceny przedstawione w kinie często pomijają kwestie zgody, bezpieczeństwa czy emocjonalnych konsekwencji. Dlatego tak ważne jest, aby nie czerpać wiedzy z hollywoodzkich dramatów erotycznych, tylko z rzetelnych źródeł. Chcesz dowiedzieć się jeszcze więcej o BDSM? Zajrzyj do artykułu: bdsm co to znaczy.

BDMS, BDSM – nazwijmy to jak chcemy, ważne by robić to mądrze, świadomie i z szacunkiem do siebie i partnera. Choć ten świat pełen jest nietypowych scenariuszy, jego fundamentem pozostaje jedno: relacja i zaufanie. Gdy są one na miejscu, granie z ogniem może być naprawdę gorące… i bezpieczne.