W czasach, kiedy skręcanie mebli z IKEI to niemal sport narodowy, a życie bez narzędzi z funkcją „naprawdę nie wiem co to robi, ale wygląda profesjonalnie” wydaje się niemożliwe, pojawia się ona – nowa, błyszcząca Parkside wkrętarka. Niczym superbohater wśród narzędzi, uzbrojona w litowo-jonową baterię i ergonomiczny uchwyt, Parkside znów kusi, by kliknąć Dodaj do koszyka. Ale czy rzeczywiście warto? Zobaczmy, co skrywa pod obudową i czy rzeczywiście bije swoich konkurentów na głowę, czy tylko… w drewno.

Co nowego w 2023 – lepsza, szybsza, bardziej zielona

Tegoroczna wersja wkrętarki Parkside to nie kosmetyczne poprawki, ale konkretne zmiany, które faktycznie ułatwiają pracę. Przede wszystkim, model z 2023 roku może się pochwalić mocnym silnikiem bezszczotkowym, co oznacza mniej hałasu, więcej mocy i zdecydowanie dłuższą żywotność (czyli wiara, że po roku nadal będzie działać, nie jest nieuzasadniona).

Dodatkowo producent zainwestował w bardziej efektywną baterię 20V z systemem szybkiego ładowania. Wiadomo, każdy z nas choć raz stanął w sytuacji dramatycznej – rozkręcasz szafę, a tu… 2% baterii. Dzięki nowej technologii Parkside ogranicza ten koszmar do minimum.

Opinie użytkowników – bez ściemy

Jak wiadomo, prawdę poznaje się nie po opisie na stronie producenta, a po komentarzach w stylu kupiłbym znowu, ale nadal działa. W przypadku najnowszej wkrętarki Parkside opinie są, uwaga, naprawdę pozytywne. Użytkownicy chwalą sobie moc, szybkość działania oraz szeroki wachlarz końcówek w zestawie – od bitów po specjalistyczne adaptery, które sprawiają, że nawet najbardziej oporne śrubki zaczynają się zastanawiać nad swoim życiem.

Oczywiście, zdarzają się też głosy negatywne – komuś nie podpasował uchwyt, innemu padła bateria po trzecim użytkowaniu. Ale pamiętajmy – nawet Bonda czasem zawodzi Aston Martin. Średnia ocen mówi sama za siebie: Parkside wkrętarka z 2023 roku to strzał w dziesiątkę w swojej klasie cenowej.

Gdzie kupić i ile to kosztuje?

Jeśli myślisz, że taka futurystyczna wkrętarka kosztuje tyle co wycieczka na Kretę w sezonie, to mamy dobrą wiadomość – nie. Tradycyjnie, Parkside pojawia się w ofercie sieci Lidl, zarówno stacjonarnie, jak i online. Cena? Od około 199 zł do 249 zł w zależności od wersji (z akumulatorem, bez, w walizce lub bez bajerów – wybór należy do Ciebie).

Często pojawiają się też gorące oferty specjalne, więc jeśli jesteś fanem polowania na okazje – trzymaj rękę na pulsie (czy raczej na ekranie promocji). W zestawie zazwyczaj dostajemy baterię, ładowarkę oraz sporo końcówek. A czasem – magiczną walizkę, która powoduje, że czujemy się jak majsterkowicz z prawdziwego zdarzenia nawet, jeśli ostatni raz używałeś śrubokręta trzy lata temu przy skręcaniu krzesła, które do dziś się buja.

Parkside kontra reszta świata

Walczyć z gigantami takimi jak Bosch czy Makita to jak porównywać golonkę z sushi – niby oba smaczne, ale każdy ma inny klimat. Parkside wkrętarka wygrywa przede wszystkim ceną. Jest przystępna, solidna i zaskakująco trwała jak na swoją półkę cenową. Oczywiście – nie każdy majsterkowicz zamieni swój Bosch Professional na Parkside, ale jeśli jesteś typem domowy DIY Ninja, to Parkside spełni Twoje oczekiwania z nawiązką.

Docenić trzeba także kompatybilność akumulatorów w ramach jednej serii urządzeń. Masz szlifierkę Parkside? Świetnie – bateria najpewniej podejdzie też do nowej wkrętarki. Producent pomyślał o wszystkim, nawet o śrubce, która zawsze zostaje po montażu.

Kiedy spojrzymy na najnowszą Parkside wkrętarkę przez pryzmat funkcjonalności, ceny i jakości, trudno nie przyznać, że mamy do czynienia z bohaterem codziennych napraw. Idealna dla tych, którzy lubią mieć kontrolę nad każdą śrubą i każdą decyzją. Czy nada się do profesjonalnych zastosowań? Raczej nie zawsze. Ale do użytku domowego? To niemal ideał. W 2023 roku Parkside po raz kolejny udowadnia, że solidność i przystępność mogą iść w parze. A to już niemało.

Zobacz też: https://meskiblog.pl/jakiej-firmy-sa-najlepsze-wkretarki-parkside-bosh/